poniedziałek, 18 marca 2013
"Dobrze pisać, to znaczy czynić myśl widzialną" - Ambrose Bierce
Z chęcią poświęciłabym pisaniu każdą jedną, króciutką sekundkę ze swojego życia, gdyby tylko nie szkoła i jej nauki (które niekoniecznie są prawidłowe). Pisarstwo jest jedną z tych dziedzin, które
wymagają od nas ingerencji w to co robimy. Co moim zdaniem potrzebne jest do pisania?
Rzecz jasna oprócz długopisu lub sprawnej klawiatury przy laptopie, przede wszystkim musimy posiadać talent. Prócz talentu, należy mieć jakieś doświadczenia z przeszłości, a z pewnością każdy jeden człowiek jako takie posiada. Przyda się także szczęście, dobry nastrój i oczywiście wiara w Boga, chyba że jest się ateistą, to można pisać o tym :)
Kiedy zaczęła się moja przygoda z pisaniem?
Szczerze, muszę się przyznać, że dokładnie nie pamiętam. Wiem, każdy na moim miejscu by zapisał datę powstania swojego pierwszego wiersza/tekstu/opowiadania. Powracając do tematu...
Zaczęłam pisać jakieś dwa, może prawie dwa lata temu i jestem niezmiernie ucieszona z tego powodu. Spotkało mnie wielkie szczęście, że na swojej drodze spotkałam kilku poetów-amatorów.
Co przeważnie powstaje z mojej ręki?
Nie mogę dokładnie określić. Dziwne pewnie będzie to, że piszę wiersze, ale także teksty piosenek typu rap i opowiadania. Mam nadzieje, że gdy dodam kilka z nich tutaj, ktoś je obejrzy i oceni.
Jaki jest mój ulubiony wiersz?
I znowu muszę się przyznać, że wiele poezji nie czytywałam w okresie ostatniego roku, lecz ostatnio
postanowiłam to nadrobić. A więc, jaki jest mój ulubiony wiersz? Jak na razie, trzyma się mnie jeden taki, którego autorem jest Kazimierz Przerwa-Tetmajer, o tytule "Evviva L'arte!". Na podstawie tego, stworzyłam swoje dzieło pod takim samym tytułem. MÓJ utwór powstał też przy piosence TES - Evviva L'arte.
Tutaj zamieszczam wiersz, abyście mogli go przeczytać (zalecam czytanie powolne, spokojne) :)
"Evviva l'arte - niech żyje sztuka"
Evviva l'arte! Człowiek umrzeć musi,
cóż, kto pieniędzy nie ma, ten jest
pariasem, nędza porywa za gardło i dusi,
zginąć jak pies, a tymczasem, choć
życie nasze niczego nie warte:
Eviva l'arte!
Po polsku krzyknę, niech żyje sztuka!
Poeta w tych czasach zrozumienia szuka
Mordercami lirycznymi nas nazywają
Za plecami szydzą i wyśmiewają
No cóż, nie każdy zrozumie evviva l'arte
Bo to czego nie widać gołym okiem
Jest najwięcej warte! Evviva l'arte!
Bronią są słowa znane i nieznane
Bronią jest to, że każdy z nas ma talent
I wspólnie wołamy: Evviva l'arte!
Evviva l'arte! Bogiem naszym duma,
sława nam słońcem, jak orły jesteśmy
W niebo się wzbijające!
Chociaż by nam skrzydła wyłamano,
Chociaż by nas w kajdany pojmano,
Nigdy nie zostawimy sztuki
Nawet za chleba marne okruszki.
Evviva l'arte! Evviva l'arte!
Evviva l'arte! W piersiach naszych płoną
Ognie przez Boga samego włożone:
Więc patrzmy na tłum ludzi z podniesioną głową
Laurów za złotą nie damy koronę,
i chociaż życie nasze nic nie warte
Wspólnie krzykniemy: Evviva l'arte!
W przyszłości mam nadzieję, że uda mi się wydać książkę lub tomik poezji, to moje marzenie.
A właściwie...jedno z wielu :*
Ps1. Pod wpisami, podpisywać się będę jako -Avril lub jako -A.
-Avril / -A
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania!
Komentarze są moderowane, więc wyzwiska i tego typu rzeczy nie przejdą.