"Jeśli zaczniesz jeść, nie będziesz mogła skończyć..."
Chcę schudnąć, muszę schudnąć!
Bardzo źle czuję się w swojej własnej skórze. Tak jakbym nie była sobą.
Kiedy patrzę na swoje odbicie w lustrze, od razu mam odruchy wymiotne.
*Nic nie smakuje tak cudnie, jak świadomość, że chudnę*
Nienawidzę samej siebie. Nie cierpię swojego ciała.
Ile ważę? Ostatnimi czasy moja waga waha się od 47 do 49 kilogramów.
Wiem, wiem - stanowczo za dużo! I nie mogę pozwolić, by wzrosła lub taka została.
Muszę ją powalić i zmniejszyć, od zaraz!!!
"Anoreksja to tak jak psychiczny celibat. Żyjesz w klasztorze podziemnych myśli. Nikogo nie dopuszczasz, nikogo nie chcesz. Liczy się tylko ONA- anorektyczna wiara w czerń. Ona podsuwa ci modły, nakazuje post w czwartek i głód w sobotę. Ona zabiera też smaki i zapachy. Gorycz przykrywa słodycz. Prawie każda anorektyczka traci ludzkie zmysły- niczym zakonnica, co usypia w sobie ochotę na sex..."
1. Zawziąć się i porządnie wykonywać każde jedno ćwiczenie - schudnę!
2. Jeść mniej, może wybrać jakąś dietę - schudnę!
Cel: 40 kilogramów
Zaczynam dietę SGD.
-A
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania!
Komentarze są moderowane, więc wyzwiska i tego typu rzeczy nie przejdą.