wtorek, 7 maja 2013

Kilka dni


Stara bieda. W sobotę w końcu wyjeżdżam na ten rok. Pół roku w jednym ośrodku, pół w drugim.
Waga wskazuje 45.1, chociaż wczoraj jeszcze było 44.9 kilogramów. Wkurzam się ciągle, bo nie może
się tak zmieniać. Ale przynajmniej mniej więcej pozostaje ta sama. Wiadomo jednak, że ta pierwsza mnie
denerwuje. Dzisiaj dużo spaceru było, trochę jeżdżenia na rowerze, chlapania się wodą, będą też i ćwiczenia. Mam nadzieję, że trening się uda. Zostało mi kilka dni tutaj, u siostry, kilka dni bawienia i zajmowania się 2 latkiem i 2 miesięcznym niemowlaczkiem. Będę tęsknić.

-A


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania!
Komentarze są moderowane, więc wyzwiska i tego typu rzeczy nie przejdą.