Jeśli chodzi o jedzenie, to między innymi nie jadam pomidorów i zupy pomidorowej, chociaż ketchup czasami zdarzyło mi się do czegoś zjeść, nie przepadam również za zupą ogórkową.
Rzadko jem ziemniaki (oprócz tego, że często dawniej w postaci frytek to w ogóle), nie lubię
wątróbki (pewnie jak większość osób na tym świecie).
Nie lubię Niekrytego Krytyka. Naprawdę, czy jego żarty są takie śmieszne? Raczej śmiesznie głupie.
Bez obrazy, nic nie mam do fanów tego że człowieka, jednak sama nie traktuję go poważnie.
Chce być śmieszny, ale jakoś mu to NIESTETY nie wychodzi. Przykra sprawa, niedowartościowany
mały człowieczek. Tak mi się przynajmniej wydaje, choć tutaj to ja jestem niska.
Nie słucham Justina B. ale nie jestem jego anty-fanką! Ludzie, dajcie spokój z hejtowaniem.
Komentarze typu "Chciałbym/abym żeby zdechł" są naprawdę godne pożałowania. Jeśli go nie lubicie (jak ja) to po prostu nie słuchajcie go.
Nie cierpię natrętów.
To tylko jedne z moich "nie-lubień", kiedyś dowiecie się o tym więcej :)
-A
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania!
Komentarze są moderowane, więc wyzwiska i tego typu rzeczy nie przejdą.