poniedziałek, 25 marca 2013

Jedzmy mniej, aby inni mieli więcej


Jestem taka...taka okropna ;(

Przysięgam! Jeżeli jutro nie uda mi się zjeść najwyżej 700 kalorii, to potnę sobie jakąś część ciała.

Dzisiejszy dzień był taki sobie, raz dobre chwile, raz złe - pewnie przez te pigułki.

Chociaż minusem, wielkim minusem, jest to, że złamałam zasadę pierwszego dnia SDG.

Miałam miejsce na maximum 400 kalorii w moim brzuchu, a wepchałam tam chyba z 1000.

Nie promuję anoreksji, jedynie moje przemyślenia, jeśli o to chodzi :)

Naprawdę, chciałabym ważyć te 40 kilogramów. I to jest mój, jak na razie, życiowy cel!


 
 
 

 
 
Nienawidzę patrzeć w lustro, jest mi od tego niedobrze.
 
Czy to, że nie znoszę swojego ciała i to, że chcę się odchudzić (i już to robię) znaczy,
że mam anoreksję lub bulimię? Nie prawda!
Po prostu pragnę być szczęśliwa w swojej skórze i piękna!!!
 
 
 
 
 
-A
 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania!
Komentarze są moderowane, więc wyzwiska i tego typu rzeczy nie przejdą.