No zajebisty, zajebisty. Najpierw byłam na błogosławieństwie miesięcznego już siostrzeńca, a potem, mianowicie przed chwilą zaczęłam chodzić z Jarkiem, chociaż na to szykowało się już jakiś czas. Jednak pierwszy raz całowaliśmy się dziś kilka godzin temu, a przed chwilą to nie mogliśmy się od siebie oderwać.
Poza tym że był pijany i próbował mi się dobrać "tam" to w porządku. Nawet bardziej niż w porządku.
-A
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania!
Komentarze są moderowane, więc wyzwiska i tego typu rzeczy nie przejdą.