Nie wiem, czy jakoś ją odzyskam. Podobno mi już nie ufa, a tłumaczy to tym, że przysparza każdemu
problemów, czego nie rozumiem? o.O
To nie przez nią mam depresję i zaburzenia emocjonalne. To nie przez nią się tnę. O właśnie, znów mam na to ochotę, ale postaram się powstrzymać tą siłę. Wiem, że Annie jest przy mnie ciągle, nawet jak się kłócę z dziewczynami. Wiem, jak ona patrzy na przyjaźń - że coś takiego nie istnieje, lecz ja nadal w to wierzę, przecież, nie możliwe by tak nagle zniknęło to wszystko! Tak jakby Annie chciała mi zabrać wszystkich ludzi bardzo dla mnie ważnych.
"Wielu złych ludzi było kiedyś tymi dobrymi..." - cytat, który mi się niezwykle spodobał...>_<
Zapomnieć. Nie płakać. Pociąć się, tak żeby widoczne było mięso!
-A
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania!
Komentarze są moderowane, więc wyzwiska i tego typu rzeczy nie przejdą.