Bilans póki co:
- batonik
- kawałek udka z kurczaka
- tymbark (42 kcal)
- orzechy
- słone paluszki
- dwie paczki małych chipsów
Szczerze? Średnio mi się ta fota podoba...
Ogólnie to co u mnie? Chujnia, nic się nie zmieniło. Oprócz tego, że poznałam dwóch fajnych chłopaków. Mateusza i Jarka, temu drugiemu chyba się podobam. Tak mi się wydaje, nawet tak mówił.
Ciągle tylko mam sztuczny uśmiech na twarzy, wiecznie bym płakała i wypalała fajkę po fajce.
Przysięgam, w końcu stanę się PRAWDZIWYM Motylkiem.
Trochę thinspo nikomu nie zaszkodzi :]
I na koniec takie tam, lesbijskie xD
Dzisiaj ćwiczyłam. Zrobiłam około 150 brzuszków i około 60 skłonów na siłowni.
Jestem tylko niezadowolona, że dałam się namówić na te chipsy, ale ze mnie słaba i żałosna idiotka. Trzeba się za to ukarać, oj trzeba... :)
-A
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania!
Komentarze są moderowane, więc wyzwiska i tego typu rzeczy nie przejdą.